| Main Menu | |||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
|
|
| Designed by: |
| www.design-www.pl |
Poznaj natur? kobiet
Poznaj natur? kobiet
O zdradach i wyborach | O zdradach i wyborach |
|
|
| Redaktor: Pawe? R | |
| 19.03.2009. | |
|
Zada?em sobie pytanie -
Dlaczego kobiety s? zazdrosne kiedy ich m??czyzna jest otoczony innymi kobietami...? Jedn? z wa?nych przyczyn mo?e by? fakt, ?e m??czy?ni nie s? przyzwyczajeni do tego, ?e mog? wybiera? spo?ród kobiet które ich otaczaj? ... ?e jest wiele kobiet, i ?e to oni dokonuj? wyboru... Je?eli nagle w takiej sytuacji by si? znale?li - byliby niezdrowo zafascynowani obfito?ci? w jakiej si? znale?li. Zupe?nie jak dziecko zostawione na noc w cukierni... Przy tak nag?ej przesadnej fascynacji, naturalnym b?dzie ?e ich kobiety b?d? zaniepokojone. Zaniepokojone, bo nast?pi?a gwa?towna zmiana. Zastanów si? - je?eli w Twoim otoczeniu co? si? dramatycznie szybko i intensywnie zmieni, te? zachwieje to Twoim poczuciem bezpiecze?stwa. Za?ó?my teraz teoretycznie, ?e dla m??czyzny mo?liwo?? wyboru jest czym? normalnym. W domy?le te? za?ó?my ?e taki m??czyzna prezentuje si? atrakcyjnie, ma ciekawe ?ycie, zasoby i warto?? spo?eczn?, aby za?o?enie mia?o racj? bytu. Normalne wtedy te? b?dzie, ?e ów m??czyzna b?dzie najch?tniej wybiera? kobiet? o mo?liwie wysokiej atrakcyjno?ci i pozycji w?ród innych kobiet. I to w?a?nie jej b?dzie chcia? po?wi?ca? swoj? energi?, swój czas i zasoby. Wa?ne jest tutaj pytanie - czy wtedy b?dzie aktywnie poszukiwa? innych kobiet? Czy b?dzie robi? "skoki w bok"? Sk?d mo?e bra? si? zdrada? Z nudy? Z rutyny? Z tego ?e kto? przesta? o nas dba?? A co powiesz na tak? odpowied?: Zdrada bierze si? przede wszystkim z tego, ?e brakuje poczucia, ?e masz przy sobie relatywnie najlepsz? z mo?liwych partnerk?... Przewrotne...? Pomy?l... Gdyby? by? przekonany ?e kobieta z któr? jeste?, to relatywnie najlepszy wybór, mentalnie i fizycznie... (pisz? "relatywnie" bo idealnych sytuacji w tej materii nie ma) - to w sytuacji w której co? przesta?o gra?, co? si? zmieni?o na niekorzy?? w relacji, chcia?by? t? kobiet? zamieni? na inn? która ju? nie b?dzie tak cenna? Gdyby? faktycznie by? o tym przekonany - nie wola?by? problemu rozwi?za? razem z ni?, skupi? si? na tym wspólnie, ew. pój?? na jaki? kompromis...? "Ale ja nie id? na kompromisy!" - us?ysza?em kiedy?. Wcze?niej czy pó?niej pójdziesz, zapewniam Ci?. Chyba ka?da relacja damsko-m?ska, to sztuka kompromisu, je?eli jest w niej szacunek i zaufanie. S?ysza?em niedawno histori? o pewnych spo?ecze?stwach Aborygenów. Nie jestem antropologiem, wi?c nie wiem czy jest prawdziwa, ale nawet je?eli nie jest - koncept w niej zawarty jest na tyle ciekawy ?e warto go przytoczy?. Otó? - w tych spo?ecze?stwach, m?odzi m??czy?ni i m?ode kobiety maj? zakaz mieszkania z rodzicami. Szybciej dojrzewaj?, wi?c m??czy?ni powy?ej 16 roku ?ycia i kobiety powy?ej 14 roku, zamiast z rodzicami - mieszkaj? wszyscy razem w wielkiej chacie na ?rodku wioski. Oprócz oczywistej pracy na rzecz spo?eczno?ci, mog? robi? co chc? - poznawa? si?, sp?dza? ze sob? czas rozmawiaj?c, bawi?c si? w wolnym czasie, czy to w dzie? czy w nocy - sypia? te? ze sob? mog?. Warunek jest jeden przy tym jeden. Nie mo?esz mie? jednej kobiety przez wi?cej ni? 3 noce z rz?du - bo nie jest ona Twoj? w?asno?ci?. Ani kobieta nie mo?e mie? m??czyzny wi?cej ni? 3 noce z rz?du - z tego samego powodu. Co to u nich powoduje? Kiedy spo?ród p?ci przeciwnej, poznaj? te osoby które chc? pozna? - od strony mentalnej, spo?ecznej, seksualnej równie? je?eli maj? ?yczenie - i decyduj? si? z wzajemno?ci? na kogo?, to......... nie ma tam rozwodów... Nie ma rozwodów czy rozsta?, bo ka?de z nich wie, ?e wybra?o najlepiej i wybra?o ?wiadomie. Zatem - w sytuacji kiedy mog? powsta? problemy, ?adne z nich nie obróci si? na pi?cie mówi?c "znajd? sobie lepszego/lepsz?". Kluczem w tej historii jest w?a?nie mo?liwo?? wyboru. Zadam Ci teraz kilka pyta?: * Czy masz w swoim ?rodowisku mo?liwo?? wyboru? * Czy mo?esz dowolnie poznawa? kobiety które s? dla Ciebie atrakcyjne, tak ?eby nauczy? sie jakie s? w ?rodku, jakie maj? podej?cie do ?ycia, etc.? Je?eli odwiedzi?e? moj? stron? i czytasz ten artyku?, to mog? za?o?y? dwie odpowiedzi - "nie" albo "nie do ko?ca tak jak bym chcia?". Skoro tak wygl?da sytuacja - dlaczego tak si? dzieje? * Nie umia?e? dotychczas porozumie? si? "na tych samych falach" z atrakcyjnymi kobietami? * Nikt Ci? nie nauczy? jak by? dla nich atrakcyjnym równie?? * ?rodowisko w którym si? wykszta?ci?e? narzuca?o Tobie ograniczenia w tej sferze? Tak to ju? si? dzieje w naszym spo?ecze?stwie, ?e m??czyzn nie uczy si?, jak sta? si? m??czyzn? który ma wybór, bywa nawet ?e si? tego zakazuje. Zabrania tego wychowanie po?rednio ("Szukaj synu? tej jedynej i nie rozdrabniaj si? bo co ludzie powiedz?"), zabrania tego religia (bo oczywiste jest ?e poznaj?c wiele kobiet, z cz??ci? z nich b?dziesz sypia? a to ju? jest wbrew prawom ko?cielnym), zabrania tego cz??? przekazu kultury (lansowane wzorce romantycznych do obrzydzenia bohaterów rujnuj?cych sobie ?ycie w pogoni za nieosi?galn? kobiet?), i zabraniaj? tego same kobiety, w tym co do Ciebie mówi? (mam na my?li te niezwi?zane z Tob?). Odpowiedz sobie teraz sam - co z tym zrobisz...? Sposobów na zmian? jest wiele, a i tak najwa?niejszy w tym wszystkim b?dzie moment decyzji z Twojej strony. Bo to decyzja jest krytycznym punktem. Anthony Robbins w "Obud? w sobie olbrzyma" pisa? - Je?eli twoje DLACZEGO b?dzie odpowiednio du?e i umotywowane, wtedy JAK samo si? o siebie zatroszczy" . Spójrzmy przez moment oczami drugiej strony - kobiet. Kobiety nie musz? dba? o mo?liwo?? wyboru, bo maj? go na co dzie?. Niezale?nie od tego jak si? prezentuj? (pod k?tem fizycznym i mentalnym) - zawsze b?d? mia?y grupk? adoratorów wokó? siebie. W ten sposób do?? szybko mog? si? nauczy? - co podoba im si? w m??czyznach, jakie cechy je poci?gaj?, jakie maj? wra?liwe punkty, jaki b?dzie si? nadawa? na partnera, jaki na kochanka, etc. Tym samym - szybko nabywaj? wiedz? i do?wiadczenie do podejmowania w?asnych decyzji o wyborze partnera - czy to na krócej czy na d?u?ej. Co jeszcze jest wa?ne z tego punktu widzenia, to wra?enie, ?e m??czyzn nie brakuje wokó?. Wi?c nawet w sytuacji w której (cytuj?c moj? znajom?) "wi?kszo?? nie nadaje si?", to i tak s? w zasi?gu. Wró?my do tematu, zdrad, a w?a?ciwie wierno?ci. Kiedy decydujesz si? na relacj? z kobiet? i wiesz ?e jest to wyj?tkowa kobieta, b?dziesz oczekiwa? od niej wy??czno?ci. A ?e z za?o?enia przestrzega si? zasad których si? oczekuje, pozostaniesz te? dla niej na wy??czno??. Tutaj nie ma pó??rodków. Zaakceptuj fakt, ?e jak b?dziesz przyprawia? jej rogi w tajemnicy przed ni?, wp?ynie to negatywnie te? na Ciebie. W jaki sposób? To jest temat na osobny artyku?, który mo?na podsumowa? krótko s?owami: To co dajesz - wraca do Ciebie. Bywa ?e w innym czasie albo miejscu, a bywa te? ?e ze zwielokrotnion? si??". Do tego - zwró?my uwag? na fakt, ?e zaanga?owana jest w to pot??na natura. Natura która ka?e Ci jako samcowi wybiera? relatywnie najlepsz? kobiet?. B?dzie ona przy okazji po?rednio potwierdzeniem Twojego statusu, bo przecie? nie zdecydowa?aby si? by? z kim? kto znaczy niewiele we w?asnym ?rodowisku. A wybór mo?esz mie? dopiero wtedy, kiedy poznasz szeroko to co Ci? interesuje - w tym wypadku - ro?ne typy osobowo?ci kobiet, ich zachowa? i potrzeb. Nie wiem jakie Ty masz plany na przysz?o??, jakie s? Twoje cele krótko czy d?ugoterminowe. Mo?liwe ?e jeste? m?ody i chcesz si? "wyszumie?", mo?liwe ?e masz ju? jakie? powa?ne do?wiadczenia i niepowodzenia w tej materii i chcesz "odreagowa?". Niezale?nie od tego jednak - mo?na chyba za?o?y? ?e nadejdzie moment w którym zaczniesz powa?nie my?le? o ustabilizowaniu si?. Bardzo prawdopodobne jest ?e ten czas ?ycia b?dzie du?o d?u?szy ni? czas "wyszumienia sie". Jak my?lisz - warto mie? to na uwadze teraz kiedy jeste? m?ody, i w mi?dzyczasie - przygotowywa? si? do tego? Dlatego tak mocno zach?cam do poznawania materii Twoich relacji z kobietami. To ile ich poznasz - b?dzie Twoj? prywatn? kwesti? i nikomu nic do tego. Chcesz wiele - b?dziesz mia? wiele. Nie potrzebujesz wielu - b?dzie ich mniej. To bez ró?nicy, bo dostaniesz dok?adnie tyle ile uwa?asz za wystarczaj?ce. Natomiast - kluczowe jest ?eby? zacz?? co? robi? w tym kierunku. Modlitwy o deszcz nigdy nie b?d? tak efektywne jak znalezienie sposobu na doprowadzenie wody z pobliskiej rzeki. To z kolei wymaga pracy, ale efekt jest... Przy okazji - wiele si? nauczysz. Koniec wyk?adu. Do dzie?a! |
| następny artykuł » |
|---|